Menu

MoooR

Triathlonowe przygody MoooRcina N.

SuperLeagueTriathlon Poznań 01.07.2018- Wziął się wół i złamał dwa i pół. 

moooorcin


Na rozgrzewce pływackiej rozciął stopę ( chyba po to by stres miał którędy spier…). Do wody wskoczył niczym Gabriel z 
„Królowe życia”. -Delikatnie na główkę by okularki nie spadły. Nie spadły, ale kryształ woda wlała się do połowy i Morcin musiał wyhamować do zera bo nie widział… przeszkód.

Cały pływacki dystans zastanawiał się jak po wyjściu z wody zatrzyma zegarek, zdejmie go by nie przeszkadzał podczas zrywania pianki, zwali z siebie okularki i czepek, założy z powrotem zegarek… Niby na T1 to normalka z tym, że miał na to zaledwie 50 metrów (pewne org. niedociągnięcia były ). A gdy już założył kask, skarpety, buty, drapnął rower, ustawił zegar i złapał blutaczem w sieć czujniki, połączył się z rosyjskim satelitą, zalogował na koncie google i fat secret hhhhh...miał do przebiegnięcia prawie 200m po strefie wypełnionej leżącymi, kucającymi, klęczącymi, szarpiącymi się, zaplątanymi w neoprenowe nogawki i rękawki wkurrrwionymi szport-owcami.

Wg okolicznych flag wiatr na rowerze powinien pomagać w jedną stronę, a po nawrotce nie. Tak jednak nie było. Wiało z dołu, od boku, z góry, po przekątnej, po cięciwie, po okręgu, zewsząd wiało tylko nie w plecy i nie w pysk. 
Po ok 77minutach Morcin odstawił rower, założył dziurawego NB na dziurawą skarpetę otulającą od ponad godziny dziurawą stopę i wyrwał z T2 jak nosorożec za intruzem na Sawannie.
Do uszu zaczęły docierać agresywne odgłosy żądnych krwi kibiców: Ciiiśśś Mooooorcin!!! Dajesz młodyyyy!!! Zaaaaapierrrrr…. Dalajjjj!!! Wyprzedzaaaaj!!! 
Pierwszy km 4:40, drugi 4:40, trzeci… mijanka z wyluzowanym Łukaszem i mamunia z braciszkiem- fotobudka, czwarty 4:40 -Jest i Kosmos, Kosmosowa i Kosmosuniuś, piąty 4:40 - Sławomir przybija piątkę, z boku Paweł i Damian"Pomysłowik" ze swoim Ciśśśśś!!! , szósty i siódmy 4:40 - Łukasz Szałek przeleciał tempem 2:50 i Magda uwiecznia Samsungiem dramat na twarzy Nowaka (biedaka), ósmy i dziewiąty 4:40. Końcówka! Ktoś się Qwa zbliża bo za plecami słychać głośny tętent. Czy to ten nosorożec z Sawanny? Nieee, to Stronka kończy sztafetę w tempie Usaina Bolta. Napis Super League Triathlon, META! 
Czas 2:28:21. Say what? 
4 minuty później cały startujący na 1/4 IM team MOTIV HOME at home! To co Panowie, browarek?36531117_2498674256824911_8636783094537388032_n#m20180701_13373601

© MoooR
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci